Sword Coast Legends zadebiutuje równocześnie na Windows, OS X oraz Linux



Niezależne studio n-Space oraz Digital Extremes ogłosili dzisiaj, że Sword Coast Legends, klasyczne drużynowe RPG z mechaniką D&D, osadzone w Zapomnianych Krainach – uniwersum stworzonym przez Wizards of the Coast, zostanie wydane w trzecim kwartale tego roku zarówno na Windows PC, jak i Maca oraz Linuxa.

„Zbyt długo pasjonaci i oddani gracze RPG korzystający z Maców czy Linuxa byli pozostawieni sami sobie, zmuszeni obserwować z daleka jak gry tworzone są tylko na kilka wybranych platform. Ta sytuacja zmienia się dzisiaj,” powiedział Dan Tudge, Prezes n-Space i główny twórca gry. „Tworząc Sword Coast Legends jesteśmy zdecydowani dostarczyć fanom gatunku niezapomnianych wrażeń związanych z graniem w klasyczne erpegi D&D, niezależnie od preferowanej przez nich platformy. Co najważniejsze, planujemy stworzyć ogromną społeczność, która pozwoli na zgromadzenie naprawdę wielu poszukiwaczy przygód oraz potencjalnych i dobrych Mistrzów Gry, a będzie to możliwe dzięki udostępnieniu graczom opcji wspólnej rozgrywki niezależnie od ich systemu operacyjnego.”

Sword Coast Legends w pełni wesprze cross-platformową rozgrywkę sieciową dla graczy bez względu na używany przez nich system operacyjny. Kolejnym krokiem w tym kierunku będzie uniwersalizacja kluczy do platformy Steam, które będzie można wykorzystać do uruchomienia gry na wybranym systemie operacyjnym.

Premiera Sword Coast Legends zrewolucjonizuje rozgrywkę sieciową poprzez wprowadzenie trybu Mistrza gry w czasie rzeczywistym, który poprowadzi graczy przez przygody w niezwykle aktywnym, i reagującym na wybory MG, otoczeniu. Tryb Mistrza Gry w czasie rzeczywistym to główna innowacja wprowadzana przez Sword Coast Legends, ale w grze nie zabraknie również bogatej kampanii fabularnej dla jednego gracza ze złożoną i wciągającą historią, rozbudowaną personalizacją postaci, rozgrywką drużynową, niepowtarzalnymi interakcjami z NPCami, świetną muzyką orkiestralną oraz pełnym angielskim dubbingiem.

MMO.one
Komentarze